Tę świetną sztukę Wojciecha Tomczyka znamy już z Teatru Telewizji w reżyserii Waldemara Krzystka z Gajosem i Ostałowską w rolach głównych. Na deskach gorzowskiego teatru będziemy mieli okazję przekonać się, jak odczytała tę historię Justyna Celeda.
A ta historia to prawdziwy polityczny thriller, choć rozgrywający się w kameralnej, intymnej rozmowie dwojga osób. Młoda dziennikarka, zbierając materiały do swej książki o słynnym szpiegu z czasów PRL, trafia do mieszkania emerytowanego pułkownika kontrwywiadu. Nie wie, że w rzeczywistości jest to zastawiona na nią pułapka. Pułkownik i dziennikarka rozpoczynają grę, dzięki której dziewczyna pozna nie tylko mroki poprzedniego ustroju i współczesne układy rozrastające się daleko poza jej wyobraźnię, ale przede wszystkim odkryje tajemnicę śmierci swego ojca. Wojciech Tomczyk rozlicza w "Norymberdze" nie tylko epokę PRL, ale też naszą skłonność do łatwego rozdzielania ról "winnych" i "pokrzywdzonych". Hanka jest niezależną, samodzielną i ambitną kobietą. Ma poczucie własnej wartości oparte na przekonaniu, że nikomu nic nie zawdzięcza. Co stanie się z jej życiem, gdy dowie się, że przez lata była marionetką w cudzych rękach?